Castingi do filmów

Agencje reklamowe jako pewnego rodzaju pośrednicy podsyłają często swoje wyjątkowe modelki do reżyserów, którzy potrzebują konkretnej twarzy lub sylwetki do swojego filmu. Często modelki same decydują się brać udział w castingach do filmów, przekonane oczywiście o swoich większych szansach ze względu na mieszczącą się w ideałach piękna sylwetkę. Uczestniczą i przechodzą normalną rekrutację w castingach, te modelki bardziej rozważne nie afiszują się za bardzo, a przychodzą na casting w normalnym stroju i nie zachowują się jak gwiazdy, którymi często jeszcze nie są. Tym, które tak pewnie się czują mina może zblednąć podczas negatywnego dla nich werdyktu. Dla jednych jest to nauczka, inne dalej pozostają nawet po takiej przecież dla nich porażce nadętymi lalami, które uważają się dalej za siódmy cud świata. Często w takich castingach reżyserzy i producenci szukają jakiś nowych twarzy, świeżych i przede wszystkim naturalnych, więc nie koniecznie chudych z workami pod oczami od nadmiaru szczupłości.

Modelki jako aktorki

Często modelki brane do filmów po znajomości lub po prostu w wyniku odpowiednich predyspozycji w swoim wyglądzie nie sprawdzają się w roli aktorek. Profesjonalna aktorka umie zagrać wszystko, a niekoniecznie musi mieć sto osiemdziesiąt centymetrów wzrostu. Gra realnie, czyli nie sztucznie. Płacze tak, że widza to przekonuje, w taki tez sam sposób się śmieje. Nie mogę powiedzieć, że nasza polska modelka Magda Mielcarz wykazała się wybijającymi się zdolnościami aktorskimi w filmie „Taras Bulba”. Po jego obejrzeniu w ogóle zwątpiłam trochę w polską kinematografię i zaczęłam się zastanawiać, czy rola w „Quo Vadis” nie była równie chybiona, ale wszystko na to wskazuje. Grając w tarasie nie umiała zaśmiać się na tyle, by mnie przekonać, ze śmieje się naprawdę. Cała jej gra była sztuczna, nie odznaczyła się żadnymi zdolnościami aktorskimi, a jedynie pięknym ciałem. Na tle całego filmu, który wypadł ogólnie bardzo mizernie, Magda jest tak samo słaba, żeby nie stwierdzić wprost, ze beznadziejna.

Kategoria: agencja reklamowa, modeling, praca modelek. Data niedziela, Grudzień 12th, 2010 godzina 21:07
Tagi: Aktorka, casting, film, Magda Mielcarz, pośrednik, Taras Bulba

Castingi, banki twarzy

Castingi

Zanim trafi się do konkretnej agencji modelek na dłużej, trzeba się nastawić na długą drogę i pukanie do wielu drzwi. Oczywiście można zacząć od konkursu na lokalną miss, ale to o wiele za mało. Zanim uda się związać z jakąś przyzwoitą agencją, trzeba będzie zrobić naprawdę dużo. Między innymi wysłać setki zgłoszeń na castingi. Na niektóre zgłoszenia dostanie się odpowiedź, więc trzeba będzie przyjść i się nie tylko pokazać, ale też wykazać. To, co zobaczą rekruterzy to jedno, a to co pomyślą o kandydacie to drugie. Oprócz miłej aparycji i właściwych wymiarów, najpewniej trzeba będzie również powiedzieć coś mądrego i to zarówno w języku ojczystym, jak i obcym. W związku z tym, wbrew pozorom, rozpoczęcie pracy w modelingu wcale nie jest takie proste. Podobnie też stereotyp, że w tym zawodzie wystarczy być piękną, żeby zrobić karierę, po prostu nie działa. Jak się okazuje sama uroda to za mało, trzeba też mieć trochę sprytu i inteligencji, a przede wszystkim wytrwałości w dążeniu do obranego celu.

Banki twarzy

Agencje modelek zajmują się nie tylko modelkami czy modelami w stereotypowym znaczeniu, czyli po prostu urodziwymi ludźmi o odpowiednich wymiarach. Zwykle agencje mają też swoje banki twarzy. Do takie banku twarzy można się zgłosić i wysłać swoje zdjęcie. Można też odpowiadać na konkretne ogłoszenia, bo czasami agencje szukają konkretnych osób, o specyficznych cechach, może to być na przykład kobieta, w wieku 50-55 z siwymi włosami i nosząca rozmiar L. Otóż jak pewnie widzimy na co dzień świat reklamy i mediów, składa się nie tylko z pięknych modeli, to też zwykli ludzie. I tacy właśnie są potrzebni, na przykład do zagrania dziadka w reklamie albo pani domu. Takie osoby bierze się właśnie z banków twarzy. Zwykle kiedy agencja dostaje zlecenie znalezienia kogoś konkretnego, najpierw przegląda własny bank twarzy, gdy tam znajdzie kogoś odpowiedniego, kończy poszukiwania. Jeśli nie, pojawiają się ogłoszenia. Zatem jak się okazuje niekoniecznie trzeba być modelem, żeby móc zagrać w reklamie.

Kategoria: modeling, praca modelek. Data sobota, Listopad 20th, 2010 godzina 08:48
Tagi: agencja modelek, bank twarzy, casting, modele, modelka, reklama