Makijaż a prawda

Modelkom nawet tym ładniejszym, których kości na twarzy nie są aż tak widoczne, robi się przed każdą sesją zdjęciową odpowiedni do koncepcji zdjęcia makijaż. Właściwie te modelki bez makijażu są o wiele brzydsze, czemu zatem ślepo wierzymy w ich rzekomą piękność propagowaną przez okładki czasopism, na których ich twarze, a raczej tapety się umieszcza? Wiemy, że zdjęcia obrabia się w fotoshopie, a i tak wpatrywać będą się w nie mężczyźni godzinami, wzdychając z zachwytu i tym samym drażniąc tak naprawdę rzeczywiste piękności, które towarzyszą im u boku. Jest wiele pięknych kobiet, które mogą szczycić się niesamowicie intrygującym wzrokiem. Głęboko ubolewam, że nie oczy tych podziwiać mogę na okładkach kobiecych magazynów. Piękne naturalne oczy, które mogłyby zachwycać jeszcze wielu bez fotoskopu. Brakuje jednak takim pięknościom odpowiedniego wzrostu i wagi, by zostać modelką, co naprawdę jest żałosne. Prasa i media powinny propagować model sylwetki najbardziej odpowiadający istniejącym standardom.
Fotomodelling
Modelki często pozują do zdjęć w różnych sesjach zdjęciowych do znanych i czasem mniej znanych magazynów dla kobiet i mężczyzn. Twarze modelek umieszcza się na okładkach kobiecych czasopism, czym kreuje się pewien wzór kobiecego piękna. Kobiety oglądając i czytając takie czasopisma, często popadają w kompleksy z powodu takiej a nie innej własnej twarzy. Nie należy jednak zapominać, że sesja zdjęciowa jest skrzętnie przygotowywana przez profesjonalistów zatrudnianych przez agencje. Modelki odpowiednio się maluje, czego dokonują kosmetyczki i charakteryzatorki. Styliści i wizażyści czuwają nad ich ubraniem. Całości dopełniają fotografowie, którzy w swoich pracowniach obrabiają odpowiednio zrobione modelkom zdjęcia często przy użyciu programu fotoshop. Taki program jest w stanie zdziałać cuda i z nawet najbardziej przeciętnej kobiety zrobić wyjątkową, jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną piękność. Zatem z dystansem należy podchodzić do tego co proponują nam okładki naszych ulubionych magazynów.



Większość ludzkości modelkom może zazdrościć, może ich też nienawidzić albo podziwiać. Tylko czy słusznie? Bycie modelką nie jest wcale taką prosta sprawą. Aby dostać się do branży i znaleźć się w przyzwoitej agencji modelek trzeba się bardzo postarać. Sama uroda nie wystarczy. A propos urody, to też utrzymanie jej w należytym stanie nie jest wcale takie proste i oczywiste. Idealne wymiary wiążą się między innymi z restrykcyjną dietą i ćwiczeniami. Rzecz jasna nie ma tutaj mowy o efekcie jojo i odpuszczaniu sobie z okazji niedzieli i świąt. Po prostu nie można. Poza tym nie ma miejsca na złe dni, zawsze trzeba wyglądać idealnie. Oczywiście po sesji zdjęciowej programami typu Phtoshop można wiele załatwić, ale nie o to chodzi i nie po to agencja zatrudnia modelki. Dodatkowo, nie ma czegoś takiego modelka freelancerka odnosząca sukcesy, dlatego zawsze jest ona związana z agencją modelek, co też powoduje różne zobowiązania, które trzeba wypełniać. Osoby, które widzimy w reklamach czy na wybiegu okupiły to ciężką pracą, stresem i poświęceniami, więc czy naprawdę jest im czego zazdrościć?
Kilka lat temu serial dokumentalny „Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym” bił rekordy popularności. Miał on ujawniać, w jaki sposób dziewczyny trafiają do agencji modelek i jak potem toczą się ich kariery. Niestety jedyne, co właściciel mógł zaproponować dziewczynom, które się do niego zgłaszały było wystawanie w barach i walki w kisielu. Natomiast obiecywał wiele, miedzy innymi zagraniczne kontrakty. Prawdziwy świat modelingu tak nie wygląda, niemniej trzeba bardzo uważać. Nawet jeśli agencja modelek, do której próbuje się dostać ma profesjonalną stronę internetową i wygląda na bardzo dobrą, to lepiej popytać w branż, bo są rzeczy, którymi nikt nie chce się chwalić, a które mogą być bardzo istotne. Szczególnie dla bezpieczeństwa niepełnoletnich modelek, które będą dla takich agencji pracowały. Zresztą najlepszą reklamą dla takiej agencji są modelki i modele, których wypromowała. Jeśli więc pod opieką agencji są rozpoznawalne modelki i znane reklamy, bez obaw można próbować się do niej dostać.
Dotąd na karierę modelki mogły liczyć osoby o idealnych wymiarach i niebagatelnej urodzie. Przy czym idealne wymiary oznaczały w praktyce coś w rodzaju niedożywienia. Od pewnego czasu agencje nie zatrudniają jednak kandydatów poniżej pewnej wagi i bardzo dobrze, bo to było dość niezdrowe. Pomijając jednak kwestie zwykłego modelingu, coraz częściej pojawiają się agencje, które też zatrudniają nietypowych modeli. Bywa, że owa nietypowość polega po prostu na większych wymiarach. To pewne pocieszające novum zobaczyć naprawdę ładne ubranie w ludzkim rozmiarze. Czasami modelami są na przykład osoby niepełnosprawne. Właściwie to bardzo dobrze, że agencje modelek nareszcie dostrzegają, że przepaść między wybiegami a ludźmi na ulicy trzeba zasypywać. W końcu nawet jak modelki noszą w czasie pokazów stroje artystyczne, to nie znaczy, że mają być one kompletnie odrealnione. W końcu teoretycznie projektuje i reklamuje się dla żywych, prawdziwych, zwykłych ludzi, więc dobrze by było, żeby ci ludzie to widzieli i czuli.
Zanim trafi się do konkretnej agencji modelek na dłużej, trzeba się nastawić na długą drogę i pukanie do wielu drzwi. Oczywiście można zacząć od konkursu na lokalną miss, ale to o wiele za mało. Zanim uda się związać z jakąś przyzwoitą agencją, trzeba będzie zrobić naprawdę dużo. Między innymi wysłać setki zgłoszeń na castingi. Na niektóre zgłoszenia dostanie się odpowiedź, więc trzeba będzie przyjść i się nie tylko pokazać, ale też wykazać. To, co zobaczą rekruterzy to jedno, a to co pomyślą o kandydacie to drugie. Oprócz miłej aparycji i właściwych wymiarów, najpewniej trzeba będzie również powiedzieć coś mądrego i to zarówno w języku ojczystym, jak i obcym. W związku z tym, wbrew pozorom, rozpoczęcie pracy w modelingu wcale nie jest takie proste. Podobnie też stereotyp, że w tym zawodzie wystarczy być piękną, żeby zrobić karierę, po prostu nie działa. Jak się okazuje sama uroda to za mało, trzeba też mieć trochę sprytu i inteligencji, a przede wszystkim wytrwałości w dążeniu do obranego celu.

